Na czym polega współpraca w marketingu sieciowym?

Na czym polega współpraca partnerów w marketingu sieciowym?

Jesteś tutaj, a więc wiesz, że piszę o marketingu sieciowym. Bardzo często ludzie z góry przekreślają ten model nowoczesnej ekonomii, dlatego że mają błędne przekonania albo brak im wiedzy na ten temat, lub szwagier powiedział, że to lipa.

Najczęściej, gdy ludzie słyszą o network marketingu, mają dwie obiekcje. Brzmią nieco inaczej, ale ich wydźwięk jest w obu przypadkach negatywny. Pierwsza brzmi „Czyli mam pracować dla tych na górze?”, a druga „Czyli muszę znaleźć kilku jeleni, którzy będą pracowali na mnie?”

Nie. Nie tam tym polega współpraca, że jeden nie robi nic, a reszta pracuje na niego, ale na tym, że kilku osobom przyświeca ten sam lub podobny cel i wspólnie go realizują. Ok, ale jak to się ma do marketingu?

Wchodząc do marketingu sieciowego otwierasz swój biznes. Masz jednoosobową firmę. Spotykasz Aśkę. Haruje w hipermarkecie, narzeka, że praca jest ciężka, ale chce coś zmienić w swoim życiu, szuka możliwości wyrwania się. Opowiadasz Aśce o firmie, z którą współpracujesz i o jej możliwościach, o ludziach, których poznałaś. Aśka zaraża się Twoim entuzjazmem, Twoją misją i wizją i postanawia do Ciebie dołączyć. W Twojej firmie znajdują się już dwie osoby (Swoją drogą, Aśka otwiera własny biznes). Pracujesz dalej na dwa sposoby: po pierwsze szkolisz Aśkę, a po drugie szukasz kolejnego partnera. Mariolce też przydałyby się dodatkowe pieniądze. Wkrótce Twoja firma ma już 3 osoby. Szkolisz Mariolkę, ciągle szkolisz Aśkę, a okazuje się, że Wiolka, co prawda na pieniądze nie narzeka, ale nie ma poczucia spełnienia zawodowego, chciałaby robić coś dobrego i czuć się potrzebna światu. Twoja firma/sieć/struktura (skreśl niepotrzebne) liczy już 4 osoby. Czy to już czas na to, ażeby osiąść na laurach i czekać na wypłatę? Absolutnie. Ciągle pracujesz: szkolisz, wdrażasz, motywujesz, wspierasz, utrzymujesz stały kontakt z osobami, z którymi zdecydowałeś się na współpracę (bo przecież nie chcesz do swojego biznesu każdego), ponadto prowadzisz spotkania, konferencje, wykłady, stronę internetową, fanpage’a, uczestniczysz w wydarzeniach firmy. Ale również (a może przede wszystkim), rozwijasz siebie – czytasz książki, słuchasz audiobooków, dokształcasz się, stajesz się ekspertem w swojej dziedzinie, z drugiej strony  kształtujesz swój charakter, uczysz się pewnych nawyków.

Piramida?

Może lubisz powtarzać te głupoty, że marketing sieciowy to piramida. Struktura piramidalna występuje praktycznie w każdej instytucji i tutaj nikt się temu nie dziwi. Z reguły osoby, które porównują marketing wielopoziomowy do piramidy finansowej, nie mają pojęcia, czym ona de facto jest. Ja wolę porównać naszą strukturę do drzewa, którego Ty (jako lider) jesteś korzeniem, podstawą. I to dzięki Tobie mogą rosnąć gałęzie.

To dla kogo pracuję?

Ty wykonujesz pracę dla osób, które zaprosiłeś do biznesu. Poświęcasz im swój czas, uczysz, wdrażasz, szkolisz, robisz prezentacje i szkolenia dla ich partnerów, dołączasz nowe osoby do ich struktur (tzw. system spadowy). Jesteś na każde ich zawołanie, jesteś ich wsparciem, motywatorem, nauczycielem, powiernikiem. Tak długo, jak oni będą tego potrzebowali. Otwierając swój biznes bierzesz pełną odpowiedzialność za osoby, które do niego rekrutujesz. To tak jak będąc matką, bierzesz pełną odpowiedzialność za swoje nowonarodzone dziecko.

Ty wykonujesz pracę dla osób, które zaprosiły Ciebie do biznesu. Uczysz się pilnie, wdrażasz nabytą wiedzę, pozyskujesz partnerów, żeby oni także profitowali.

Ale pamiętaj o tym, że przede wszystkim wykonujesz pracę dla siebie. Ty masz marzenia, aspiracje, niezaspokojone potrzeby, niespełnione plany… zresztą, Ty wiesz najlepiej, DLACZEGO jesteś w swoim biznesie. Ale sam niewiele tu zdziałasz. Potrzebujesz partnerów, a oni potrzebują Ciebie.

Pamiętaj! Lider to osoba najciężej pracująca w grupie. Natomiast pseudo-lider chce tylko zarejestrować kilka osób z myślą, że dalej to już się samo potoczy. Kiedy tak się nie dzieje, wścieka się i zastanawia: „Jak to możliwe? Przecież wciągnąłem 5 osób, więc where is the money, Lebowski?” Następnie obraża się na branżę i puszcza w świat opinię, że w tym modelu dystrybucji się nie zarabia.

A zatem ilu muszę znaleźć jeleni, którzy będą pracowali na mnie? Tak postrzegasz swoich potencjalnych całożyciowych partnerów do biznesu? Odpuść sobie zawczasu.

Nie będę pracował na tych na górze! Oczywiście, że nie! Masz pracować na siebie i dla siebie, współpracując z tymi „na górze” i tymi „na dole”.